Tag: kominki chińskie

0 comments

Nareszcie jest informacja – nasze kominki są w Gdyni, można je odebrać. Jedziemy natychmiast samochodem z przyczepą, bo według naszych wyliczeń bez problemu powinny się na przyczepie zmieścić. I zmieściły się, ale dosłownie co do milimetra. Zawozimy je do klienta i tu je rozpakowujemy. Wszystkim nam zrzedła mina. Pierwszy kominek zrobiony niestarannie, a drugi o wiele lepiej, ale co z tego kiedy uszkodzony! W milczeniu zapakowaliśmy kominki z powrotem na przyczepę i obiecaliśmy klientowi, że zrobimy z tego cacko tylko musi nam dać trochę czasu.

I tak zaczęła się mozolna praca dwóch pracowników, którzy dzień w dzień przez 2 tygodnie poprawiali to, co zepsuli Chińczycy i to, co zostało uszkodzone w transporcie. Ale udało się! Dostarczyliśmy naszemu cierpliwemu klientowi takie kominki, jakie sobie życzył. Teraz tylko czekamy na zaproszenie, aby móc zrobić zdjęcia naszego dzieła :-)

Kwiaty w podziękowaniu za wyrozumiałość dla naszego super klienta.

dziekujemy

0 comments

Miss Alice z Xiamen Vinstone CO., LTD przysyłała nam zdjęcia pokazujące poszczególne etapy pracy nad kominkami, a my odsyłaliśmy je z naszymi uwagami. Po wielokrotnej wymianie e-mailowej zobaczyliśmy jak wyglądają gotowe kominki. Chyba dobrze….

Rozpoczął się drugi etap przedsięwzięcia czyli transport z Chin do Polski. Wszystko miała zorganizować strona chińska – tak było w umowie, zapewniali nas, że mają w tym wprawę i załatwią to po niewielkich kosztach. No dobrze. Wkrótce dostaliśmy informację, że nasze kominki płyną statkiem „Grete Maersk” i za jakiś miesiąc powinny być w Gdańsku.

GRETE_MAERSK

Statek Grete Maersk – może w jednej z tych „paczuszek” są nasze kominki?

Dzięki Internetowi mogliśmy śledzić jak nasze kominki zbliżają się do celu. Wszystko ma swoje dobre i złe strony. Przez  Internet dowiedzieliśmy się, że  szalejące sztormy zmusiły statek do zmiany kursu. Czy nasze marmurowe obudowy kominków dobrze zniosą taką sztormowa podróż? Oczywiście wszystko jest ubezpieczone, ale przecież tu przede wszystkim chodzi o to aby wywiązać się z umowy z klientem.

0 comments

Nasz klient zaplanował do swojego eleganckiego salonu rzeźbiony kominek z białego marmuru. Niestety nie mogliśmy nigdzie znaleźć  materiału, który by odpowiadał temu wymagającemu klientowi. Wszystkie dostępne na naszym rynku białe marmury były za mało białe :-) Postanowiliśmy odnowić kontakty z chińską firmą Xiamen Vinstone CO., LTD. W korespondencji e-mailowej z super uprzejmą młodą pracownicą firmy – Alice, dowiedzieliśmy się, że nie opłaca nam się sprowadzać samego materiału. Przekonała nas i naszego klienta, żeby zamówić gotowy kominek. Przysłała nam próbki materiału – faktycznie chiński biały marmur o nazwie Hunan White jest nieskazitelnie biały. Hmm, a może tylko próbki takie są? Trzeba zaryzykować. Po kilkudziesięciu e-mailach złożyliśmy zamówienie na dwa kominki! Klientowi bardzo się podobał i materiał i fakt, że można wykonać rzeźbienia w jednym kominku według projektu, a w drugim według  zdjęcia.

progect with changes -1

Oto projekt pierwszego kominka ze zmianami zaproponowanymi przez klienta

second fireplace -2

Oto pierwowzór drugiego kominka

Chińczycy chcieli od nas 100% przedpłaty, ale wynegocjowaliśmy pół na pół tzn. połowa sumy przed rozpoczęciem pracy nad naszymi kominkami,  a druga część należności po zrobieniu zdjęć poszczególnych etapów i w końcu gotowych kominków. Dzięki temu mogliśmy na bieżąco kontrolować proces produkcji. Szczególnie ważne to było na etapie wykonania projektu technologicznego ponieważ ku naszemu zdumieniu okazało się, że Chińczycy robią kardynalne błędy. Tak zbudowane kominki byłby za ciężkie i widać by było łączenia elementów.