Koniec „przerwy technologicznej

0 comments

Pracowaliśmy przy dachu po kilkanaście godzin dziennie. Pogoda nam sprzyjała – sucho jak w środku lata, a właśnie deszczu baliśmy się jak ognia. Przez kilka ostatnich dni było bardzo zimno, a w nocne przymrozki oszroniły nam cały „plac budowy”.
Prawie udało się. Zdążyliśmy przed większym deszczem zamknąć dach, ale nie skończyliśmy uszczelniać dachu przy kominach, no i trochę przeciekło -:(
Została jeszcze kosmetyka. A na razie wygląda to tak:

2015-10-20 (10)

Podziel się:

Komentarze ( 0 )

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola wymagane oznaczono *